Seminarium Odnowy Wiary  

Przywrócona tożsamość

      Swoje pierwsze Seminarium Odnowy Wiary przeżywałam mając zaledwie 19 lat. Niewiele pamiętam z samego jego przebiegu i treści, jednak przeżycie było na tyle silne, że klimat duchowy tego czasu pamiętam do dziś. Jeden moment owego Seminarium był dla mnie fundamentalnie ważny – mianowicie modlitwa o wylanie darów Ducha Świętego. Miała ona miejsce w Otorowie, podczas dnia skupienia całej naszej seminaryjnej grupy. Była piękna, majowa pogoda, przyroda wręcz krzyczała pięknem wiosny. Mimo tego we mnie nie było radości. Czekałam dość przygnębiona na swoją „kolej do omodlenia”. Ów smutek miał swoje źródło w niepewności, którą w sobie nosiłam przez całe dzieciństwo i wkraczałam z nią w wiek młodzieńczy – czy na pewno jestem chcianym i kochanym dzieckiem swoich rodziców. Niby nic takiego, ale potrafi zatruć radość życia. Nie dzieliłam się nigdy z nikim tym bólem własnego istnienia.

       Podczas modlitwy wydarzył się, jak dla mnie: cud. Kiedy nałożono na mnie ręce, miałam wrażenie, że od ich żaru spali mi się bluzka, w którą byłam ubrana. Miałam wewnętrzne przekonanie, że ten odczuwany przeze mnie ogień jest dotykiem miłości Boga. Jeden z mężczyzn otrzymał w czasie tej modlitwy słowa poznania: „Jesteś dzieckiem ogromnej miłości twoich rodziców, ojca i matki. Jesteś chciana i kochana”. To były najpiękniejsze słowa jakie mogłam wtedy usłyszeć. Dzięki dobroci i miłości Boga została przywrócona mi tożsamość, odnalazłam uzasadnienie dla swojego bycia na ziemi. Dostałam wręcz „skrzydeł u ramion”. Można powiedzieć, że „wyfruwałam z kaplicy”, gdzie się nade mną modlono, po prostu wybiegłam i skakałam z radości. Dostałam wtedy jeszcze inny ważny dla mnie dar – dar nadprzyrodzonej wiary. Prosiłam, aby pomodlono się dla mnie o ten dar, ale grupa, która mnie omdlała twierdziła, że go nie potrzebuję, ponieważ go mam. Jednak Duch Święty wiedział lepiej. J Jestem przekonana, że taki dar otrzymałam. Zakręty późniejszego mojego życia, bez tego daru wiary, prawdopodobnie spowodowałyby, że dziś byłabym poza wspólnotą Kościoła, a tak nie jest. Za tą ogromną łaskawość i troskliwą miłość niech będzie uwielbiony Bóg w Trójcy Jedyny.

Magda

 
Stats